Motorsport inwestuje w wodór – Formuła 1 stawia na silniki wodorowe, a pierwsza wodorowa ciężarówka Gaussin wystartowała w rajdzie Dakar

Udostępnij:

O możliwościach wykorzystania wodoru we wszystkich obszarach naszego codziennego życia mówimy od dawna. Co ciekawe, coraz chętniej sięgają po niego także przedstawiciele międzynarodowego sportu. Wodór zagościł już na ubiegłorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, gdzie posłużył do zasilania pochodni w sztafecie, znicza olimpijskiego, autobusów i samochodów obsługujących wydarzenie, a także całej wioski olimpijskiej. Teraz po „paliwo przyszłości” sięgają kolejne dyscypliny sportu, tym razem motorowego, rozważając wprowadzenie silników wodorowych.

Formuła 1 będzie zasilać bolidy paliwem wodorowym

O wykorzystaniu wodoru przez Królową Motorsportu mówiło się już w 2017 r. Wówczas Jean Todt, prezydent Fédération Internationale de l’Automobile (FIA), podkreślał konieczność odejścia od silników V10 i V12 w wyścigach Formuły 1. Głównym powodem decyzji była rosnąca świadomość społeczna na temat ekologii oraz wpływu wyścigów na poziom zanieczyszczeń środowiska naturalnego. I choć ten pozostaje stosunkowo niewielki w porównaniu z innymi, bardziej wymagającymi obszarami, powszechnie ogłaszane cele osiągnięcia netta zero przypadły w udziale także Formule 1, w której niepotrzebne zanieczyszczenia mają stać się przeszłością. Od tego czasu otwarcie mówi się o możliwościach zastąpienia starych silników ich odpowiednikami na paliwo wodorowe.

Osiągnięcie redukcji emisji w sporcie motorowym nie jest jednak proste. Głównie ze względu na kibiców, którzy wyjątkową atmosferę dyscypliny wiążą m.in. z charakterystycznym dźwiękiem bolidów. Z tego powodu plany elektryfikacji pojazdów schodzą na dalszy plan. Silniki elektryczne (BEV) pracują bowiem zbyt cicho, by zapewnić upragniony hałas potężnych silników spalinowych.

Rozwiązaniem ma być wodór. Jednak nie w odniesieniu do wprowadzenia do F1 pojazdów na wodorowe ogniwa paliwowe (FCEV), a poprzez spalanie wodoru w cylindrach. Dzięki rozwojowi i zastosowaniu wodorowych silników spalinowych możliwe będzie zachowanie dotychczasowej pracy maszyn i jednoczesne osiągnięcie redukcji poziomu generowanych emisji. Kolejna zmiana przepisów technicznych Formuły 1 ma nastąpić w 2026 r. Czy będzie to już moment, gdy zadebiutują w niej silniki wodorowe? Wiele na to wskazuje. Tym bardziej, że przedstawiciele koncernów motoryzacyjnych startujących w F1 podkreślają, że sport motoryzacyjny nie może pozostać oderwany od rewolucji, która ma w najbliższych latach przypaść w udziale całemu sektorowi transportu.

Ciężarówka Gaussin – pierwszy wodorowy pojazd w rajdzie Dakar

Podobnie myślą także inni producenci. W tym francuski producent zeroemisyjnych pojazdów, m.in.  serwisowych Gaussin, który na początku 2021 r. ogłosił, że w kolejnym rajdzie wystąpi z pierwszą w historii wyścigu wodorową ciężarówką.

Słynny rajd, który pierwotnie realizowany był w Europie i Afryce, w ostatnich trzech edycjach odbywa się na terenie Arabii Saudyjskiej. Celem jaki stawiają jego organizatorzy jest odejście w kierunku bardziej ekologicznych rozwiązań i „zielonych” pojazdów. Według zakładanych celów do 2030 r. wszystkie startujące w nim auta ma cechować nisko- i zeroemisyjność, a początek wdrażania nowych rozwiązań przewidywany był na rok 2025.

Gaussin wyprzedza jednak powyższe cele. W ubiegłorocznej edycji firma wystąpiła w roli partnera. W tegorocznej, zakończonej 14 stycznia, z własnym, gotowym pojazdem wodorowym. To pierwszy w rajdzie Dakar pojazd napędzany paliwem alternatywnym. Jej podstawą jest charakterystyczne dla produktów Gaussin inteligentne, modułowe podwozie typu „deskorolka”, w którym ukryty jest cały napęd elektryczny i wodorowy. Jak wskazują media, ciężarówka mogła jednorazowo przewieźć ok. 80 kg wodoru, co nie wystarczyłoby na pokonanie pełnej trasy rajdu. Dlatego firma podjęła współpracę z gigantem Aramco, który zapewnił, że na trasie znalazły się mobilne punkty tankowania wodoru.

Zaangażowanie producenta i jego obietnica dostarczenia czystych rozwiązań na potrzeby transformacji energetycznej Dakaru to duży krok naprzód do osiągnięcia zeroemisyjności w konkursie oraz pozostałych sportach motorowych. Już teraz z ciekawością obserwujemy co dalej będzie się zmieniać w tym obszarze i trzymamy kciuki za szybkie i efektywne wdrażanie zielonych rozwiązań, które są przyszłością!

Zobacz również

Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter: